Blog > Komentarze do wpisu
50 proc. zniżki dla internautów - czy to się (tym razem) uda?

Zniżki - nawet o 50 proc. - w restauracjach, kawiarniach, szkole językowej, klubach fitness czy w spa. To obietnice Gruper.pl, serwisu bazującego na idei zakupów grupowych.

O samym serwisie, jego zamiarach w PL pisałem już wczoraj w Wyborcza.biz.

Sama idea nie jest nowa - w latach 90. w USA serwisów bazujących na podejściu: ”skrzyknijmy się, będzie taniej”, było na pęczki. W tym osławiona Mercata, w którą 80-90 mln dol. wpompował fundusz Vulcano Ventures, należący do współzałożyciela Microsoftu, Paula Allena. A po spółce nawet pył wulkaniczny nie pozostał - padła w 2001 r.

Nie jest też nowa w PL. Zresztą, jeden z założycieli Grupera.pl - Marek Borzestowski - już się zakupami grupowymi parał. Kiedy prezesował Wirtualnej Polsce. W tym samym roku gdy padła Mercata, WP uruchomiło serwis Zakupy Grupowe. Towary były ok. 30 proc. tańsze, warunkiem było, by na wystawioną ofertę zareagowała kilka, kilkanaście osób.

Zakupy grupowe są doskonałą metodą wykorzystania siły Internetu - mówił wówczas Borzestowski. - Dzięki łatwości porozumiewania się przez sieć grupy internautów mogą mieć w przyszłości silną pozycję negocjacyjną wobec producentów.

Wtedy się nie udało.

Nie udało się też serwisom uruchomionym w PL w 2008 r.:

  • ani Inntegro.pl (który nie działa, ale zaprasza w ”lutym 2010 r.” Co samo w sobie jest dość sprytne, bo trudno teraz z zaproszenia skorzystać)
  • ani Kumulator.pl, który ponoć teraz za unijne dotacje ma nową koncepcję na działanie i przebudowę serwisu grupowych zakupów.

Gruper przekonuje, że da radę, bo się skupia wyłącznie na usługach. I da radę, bo zmieniły się czasy - jest Facebook, Twitter i info o okazjach między znajomymi może krążyć znacznie, znacznie szybciej niż przez mail.

Mi pomysł się - z punktu widzenia użytkownika - podoba. Jeśli za sushi zapłacę 25, zamiast 50 zeta, wchodzę w to. Zestaw lunchowy proponowany przez Cafe 500 za 19 zł (po 50-proc. zniżce), jakoś mnie nie bierze.

Zresztą, nie bierze też niektórych internautów: ”W centrum Warszawy (i nawet na Starówce) w renomowanych restauracjach zestawy lunchowe kosztują ok. 20 zł normalnie”. To cytat z forum pod moim tekstem. Na się na cenach lunchowych - jako skromny dziennikarz - nie wyznaję, ale może bywalcy podadzą przykłady menu lunchowych z warszawskich knajp?

Patrząc na USA - tam Groupon.com, serwis, z którego zgapili twórcy polskiego Grupera, hula. Dopiero co zebrał 135 mln dol. od rosyjskiego funduszu Digital Sky Technologies i Battery Ventures, co spowodowało jego wyceny na poziomie 1,2-1,3 mld dol.!

Jest jednak kilka ”ale”.

Kumulator np. miał problem z zakupami grupowymi przy towarach:

  • bo jak szukasz Samsunga X5^TRE3445 z ekranem 42 cale, to oferta na Samsunga WYRT6&353476 z ekranem 32 cale, nawet ze zniżką 30 proc., niekoniecznie będzie cię kręcić. 
    • czy nie tak samo może być z usługami? Owszem, jest łatwiej znaleźć nabywców, ale znów jest problem ofert - jeśli będzie zniżka na sushi, jest ok. Ale jeśli tylko np. na zestaw nigiri?
  • problem z promocją - siła Fb i Twittera/Blipa jest nie do przecenienia. Ale znów - w przypadku Kumulatora najlepiej wyszły te kumulacje, gdzie internauci sami wymyślili, czego chcą. Tak było w przypadku telefonu Neo Freerunner - z 1320 zł zeszli, negocjując z tajwańskim dostawcą OpenMoko, do 1000 zł.
    • w Gruperze elementu negocjacji nie ma - bierzesz co dają, albo... nie bierzesz. Co akurat należy policzyć na plus, bo na zakończenie kumulacji trzeba było czekać i z miesiąc. A jeszcze potem - na kuriera.

I choć kibicuje Gruperowi (i podobnym inicjatywom) to cały czas obawiam się, czy wydatki na promocję nie przerosną przychodów serwisu (przychodów, nie obrotu). W USA się udało, ale tam jest inna tradycja nieco wychodzenia ”na miasto”. W PL w dużych miastach, też powinno się udać, przynajmniej początkowo.

A czy wystarczy, by pociągnąć serwis przez 2,3 lata? Czy usługodawcom rzeczywiście przybędzie od tego stałej klienteli (a nie tylko przyciągniętej kuponami ”tłuszczy”?). Zobaczymy. Bierze u mnie górę urzędowy sceptycyzm. Ale obym się mylił.

Mam jednak mały żal do Grupera.pl i to taki, który mnie niepokoi - otóż Tomasz Dachal, prezes spółki, zapowiadał, że ”codziennie będzie się pojawiać nowa oferta”. A zestaw lunchowy - jak wczoraj był ofertą dnia, tak jest nią i dziś. Rozumiem, że na początek dobrze mieć ofertę, z której skorzysta - no choćby 100 internautów. Ale można by przecież wprowadzić ofertę nową i trzymać dwie równolegle. Nie wprowadziły by wcale chaosu.

PS 1. Copycats Groupona w PL jest więcej.

W blokach startowych jest CityDeals.pl - przy czym serwis ma lekkie rozdwojenie jaźni. Gdy klikam oferty-Warszawa, przekonuje, że ”start już wkrótce”. A tuż obok: ”deal zakończony sukcesem”. Musiałem się wczytać w drobny druczek, by dojrzeć, że dealem był kupon za 50 zł do włoskiej restauracji.

Jest też FastDeal.pl, równie bogaty w oferty co Gruper.pl - czyli ma zniżkę na lasagne za 9,70 zł (przyzwoita cena) w Fabryce Pizzy w Krakowie.

Oba serwisy mają jednak problem z promocją (nieco większy niż Gruper) - na lasagne w Krakowie znalazło się 5 chętnych, na ów dziwny deal na CityDeals - 4 chętnych.

PS 2. Z drobnych uszczypliwości: Gruper.pl ma ewidentnie jeszcze problemy z softem. W tym z zegarowym. W jednym z boksów po lewej stronie mamy informację, kiedy został osiągnięty limit transakcji wyznaczony przez usługodawcę do odblokowania rabatu dla wszystkich.

Na czym polega bug? Gdy piszę ów wpis, w boksie widzę: ”Limit 20 transakcji osiągnięto o 17:51”. Gdy wczoraj pisałem tekst do Wyborcza.biz, Gruper twierdził, że limit osiągnięto o 14 z minutami. Gdy w poniedziałek rano wszedłem na Gruper.pl, system mi wyświetlał, że limit osiągnięto o 16 z minutami (wskazując jakoby serwis uzbierał 20 zamówień dnia poprzedniego, czyli przed oficjalnym startem, co akurat jest możliwe).

wtorek, 20 kwietnia 2010, tomaszgrynkiewicz
Tagi: gruper groupon

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Arkan, dlq17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/03 15:21:44
Zniżki można także uzyskać przez portal rabat.com.pl.
Ale oni dzialają inaczej - tzn. negocjuja z dostawcami ceny różnych produktów lub usług.
-
Gość: Brumowski, chello087207059245.chello.pl
2010/05/08 13:12:45
Jezu Chryste, czym to te ludziska się mają ekscytować? Zniżka na lasagne??? Telewizory czy telefony taniej to rozumiem, ale lasagne? Czy ta zniżka na kluski jest w ogóle warta zachodu???
-
2010/05/08 13:39:09
@brumowski: no na zachodzie ta zniżka na kluski jest warta zachodu;-) - starczy spojrzeć, jak rozkręcił się amerykański Groupon.com. U nas jest trochę inna kultura takiego wychodzenia, może być trudniej. Zresztą, im więcej klonów Groupona będzie, tym będzie trudniej. 1-2 graczy to pewnie maksimum tego, co może utrzymać rynek. O ile ta moda się u nas przyjmie. Niektóre oferty są ok, ale widzę zachowawczość u usługodawców (np. rabat tylko na przystawkę) i to nie wróży dobrze serwisom
-
Gość: aaa, ghb82.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/08 21:36:23
Co to jest "menu lunchowe"? :-)
-
2010/05/08 22:51:49
wcale ach wcale się nie chwaląc, oryginalny, swój autorski pomysł na zakupy grupowe miałem od 2001 roku, nie wiedząc nawet, że takie inicjatywy w stanach są (albo raczej - czy są). pomysł miałem nieźle opracowany, zabrakło determinacji. taki lajf.
-
2010/05/10 10:39:15
@aaa: menu lunchowe to takie cuś, jak ci się piąty raz z rzędu nie chce pisać zestaw lunchowy, a nie masz lepszego zamiennika ;-)
@holyboy_666: nic, tylko żałować. Ale może i nie ma czego - w 2001 r. Wirtualna Polska uruchomiła swój serwis z zakupami grupowymi sprzętu. Nie zgrzało internautów. W USA takie inicjatywy od lat 90. wyskakiwały co chwilę
-
Gość: Ag, ewa172.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/25 19:24:09
Nie będzie szło dopóki knajpy będą oferować zniżki na menu "z wyłączeniem alkoholi".
No kurde, w końcu skoro mam zostawić tam trochę kasy, to nie dlatego, że zjem 10 porcji tych nieszczęsnych klusek a dlatego, że chcę ze znajomymi spędzić tam cały piątkowy wieczór... nie przy wodzie
-
Gość: aga090286, pc-82-166.akademiki.uni.torun.pl
2011/01/27 18:44:34
a czy te kupony są wsytawiane na konkretne nazwisko? Jak był chciała np mamie zrobić prezent i dać taki kupon np do salonu fryzjerskiego to zrealizują go?
-
2011/01/28 22:30:59
@ aga090286
kupony są na okaziciela - spokojnie można kupić na prezent. I mają też nadrukowaną cenę bez zniżki (czyli mama nie musi wiedzieć, za ile faktycznie kupon-prezent został kupiony)

@Ag
alkohole to generalnie w każdej ofercie są kiepskie. Kiedyś w hotelu w opcji all-inclusive zaobserwowałem ciekawe zjawisko: w karcie w barze drinki, za które nawet w all-inclusive trzeba było płacić, były oznaczone złotymi gwiazdkami.
I co się okazało? Od trzeciego dnia aż do końca pobytu obserwowaliśmy z rozbawieniem, jak gwiazdki - dorysowywane długopisem - pojawiają się przy kolejnych drinkach.